Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
zaczynamy opowiadanie...;p


zaczynamy opowiadanie...;p

uwaga odrazu mowie ze jest masa błędów...których niekontroluje przy pisaniu... wienc sie nieczepiac...a tam gdzie pisze "gloria" ma byc "glopia" oki jedziemy..!!!!Ada i Ola stojom 3 godz przed koncertem Tokio hotel w pierwszym zendzie ochrona caly czas upomina ade bo ona wchodzi za barjerke Bill z grupy Tokio hotel ustawia jakiej sprzęty na scenie….kiedy nagle schodzi ze sceny bo musi isc po jakies kable Ada zauwaza to i szybko wyrywa się ochroniarzowi i begnie do Billa kiedy on to zauwaza zatrzymuje się i stoji zdziwiony niewiedzonc co ma robic Ada podchodzi do niego ze lazami w oczach i zaczyna z nim rozmawiac

Ada: czy mogę cie na chwileczke przytulis proszę???
Bill: yyyy…. No jak chcesz…:/

Ada przytula mocno do siebie billa on zdziwiony tesz jom przytula ona z placzem szepcze mu do ucha ze go kocha on niewie co ma zrobic ona odkleja się od niego i mowi

ada: kiedy cie pierwszy raz ujarzalam to niemoglam uwierzyc ze taki ktos jak ty istnieje…..kiedys sobie obiecałam ze jak nigdy z tobom nieporozmawiam na zywo to się zabije i się stalo dzinki tobie moje Zycie ma sens nigdy niebende manila innego chłopaka bo zawsze bende czekala na ciebie jeżeli mnie nawet niepokochasz ale ja i tak cie bende zawsze kochac
Bill: niewieime co mam powiedziec jestes bardzo atrakcyjnom osbom wiele fanek mi mówiło ze mnie kocha ale ty jestes bardzo przekonująca czy pujdziesz się zemnom przejść chyba mosimy porozmawiac
Ada: oczywiście dla ciebie wszystko
Bill: wienc jak masz na imie??
Ada: nazywam się Ada jestem z polski ale tak naprawde to mieszkam teraz w magdeburgu
Bill: niezartuj
Ada; no na serjo szkoda ze niemieszkam tam gdzie ty
Bill: mam dla ciebie niespodzianke
Ada: jakoom
Bill: chcem ci powiedziec ze my dzis się przeprowadziliśmy do madegbirga
Ada: ze co ??
Bill: tak to prawda
Ada: amtko ja niemoge w to uwiezyc tak cie kocham
Bill: no ja tez kocham wszystkie moje fanki
Ada: ja niejestem zwyklom fankom
Bill;.wlasnie widze

Ada potem dlugo romawiala z billem poznala z nimi tagze swojom przyjaciółkę olke Bill i chłopaki zaprosili dziewczyny jutro do siebie do domu one były wniebowzięte niemogly w to nadal uwiezyc co się stalo Olce od razu wpad w oko tom kiedy przyszli do domu chłopaków zaczeli z nimi rozmawiac
Bil: o hej jak milo was znowu widziec
Ada: niemoglam przez was calom noc spac caly czas się szczypałam bo niewiedzualam czy to sen czy prawda
Tom; idziesz Olka zemnom na gore?
Olka: Oki
Bill:uuuu….co tu się dzieje
Tom: nic takiego porostu zapraszam jom do siebie do pokoju
Tom rozmawia z olkom i zadaje jej pytanie…
Tom: ej słuchaj wiem ze jestem jakoms tam gwiazdom Roca ale potrzebowlabym tesz normalnej dziewczyny a nie caly czas ndentych fanek chwalbym się ciebie zapytac czy mnie troche lubisz wiem ze potrzebowałabyś czasu by mnie lepiej poznac ale poiwec mi lubisz mnie albo czy lubialas mnie z gazet??





Ola : wiem ze to zabrzmi głupio bo znamy się jeden dzien ale ja się w tobie zakochałam niemoge w nocy przestac myśleć o tobie a gdy jestem w szkole niemoge się doczekac Az usiondziez kolomnie na lekcji:P
Tom: czy chciałabyś zemnom chodzic??
ola : mysle ze tak >……. Na pewno tak

A tym czasem adda z billem oglądają film adda zaczyna smarowac sobie rence kremem

Adda: o cholera……!!!!!!!!
Bill: co się stalo..???
Adda: posmarowlam sobie rence kremem a jak bende jadla popcorn
Bill: ty się o to jusz niemartw poradzimy sobie
Adda: ciekawe jak…..???

Nagle bill wziol garstke popcornu i wsadzil Adzie do buzi potem adda popatrzała się na niego on na niom i zaczeli się calowac nagle do pokoju wszedł Georg

Georg: sorki nieprzeszkadzam….:/
Adda: nie poczekaj nic się niestalo nieprzeszkadzasz nam ….
Bill: no to jak nam tak się mile gada a ciekawe co robi Olka z tomem???
Adda : chocmy sprawdzic

Bill adda i Georg niedoszli jeszcze do pokoju Toma a z tantont on wychodzi z Olkom za Renke cali w skowronkach
Gustav: uuuuuuuu…… co się tam musialo dziac
Ola: nic ja tylko sprawdzałam czy tomowi zemby się Niepsujom
Tom :buhhhhhhhhahah ale smieszne

Dziewczyny musiały isc do domu bill pocałował adde w usta a tom Ole adda na pozegnanie pocałowała gustava i Georga…….nastempnego dnai w szkole bill przestal odzywac się do addy …

Adda: bill o co ci chodzi dlaczego się domnie nieodzywasz???... cos się stalo??
Bill: tak stalo się …. Bardzo dobrze wiesz co
Adda: naprawde niewiem o co ci chodzi proszę powiedz mi pissssssss
Bill: wienc… dlaczego pocałowałaś Georga w usta??
Addda: aaaaaa to o to ci chodzi
Bill: a ty myślałaś ze o co popatrz na Toma on jest wierny Oli a ona jemu
Adda: dlatego som soebie wierni bo oni som parom a my nie…
Bill: ale ….
Adda: wiem co myalales wczoraj ze jak razem się poclaowalismy to jusz jesteśmy ze sobom???
Bill: no to co ja mam zrobic żebyś mnie polubila???
Adda: nic bo ja ciebie lubie
Bill: no ale ja bym chciał żeby miendzy anmi było cos wiencej…….
Adda: tom jak zaczol chodzic z Olom to się jej najpierw zapytal czy chce z nim być!!!!!!
Bill: acha rozumiem a teraz przepraszam za to ze się obraziłem bez powodu
Adda: costy nieprzejmuj się już zapomnilam
Tego samego dnia bill prosi Toma aby wpad do jego pokoju

Tom: puk…puk..
Bill: wchodz przeciez cie wolalem to poco pukasz???
Tom: wiesz jak bym mniam takie wachania nastroju jak ty to bym zawrajowal
Bill; dobra przestan bo dostaniesz kopa i wylecisz z drzwiami
Tom: Oki to ja może jusz pujde jeżeli majom się drzwi marnowac
Bill: ejjjjj…..!!!!! zartowlaem poczekaj musze z tobom pogadac
Tom; no to o co chodzi na pewno garkow dzis ja niemyte!!!!!!!!
Bill: niechodzi tu o garnki
Tom: a o co???
Bill: to powazniejsza sprawa niż myslisz
Tom: to wal niemam czasu
Bill: Oki wienc zakochałem się w addzie ale niewiem jak mam jej się zapytac czy chce być zemnom ona muwi ze niemozana po jednym pocałunku być ze sobom
Tom; buhahahhaahhahahahahahah……
Bill: z czego Się ryjesz baranie???
Tom: z ciebie … co ty myslisz ze jak wsadzisz swój jenzor lasce w buzie to jest twoja????
Bill: no to ciekawe co ty zrobiłeś żeby być z Olkom
Tom: a wiesz ze niewiem ….
Bill: Oki musimy teraz ułożyć formulke jak tu powiedziec jej ……..
Tom: ja się na to niepisze
Bill: myślałem ze mi pomozesz???
Tom: nie stary poradz seobie sam tylko muwie od razu panienki nielocom na formułki wymyslone nauczone na pamienc i powiedziane jak poemat
Bill: to co one chcom??
Tom: szceraej wypowiedzi wymyslonej przed sekundom
Bill: Oki nieważne i tak niewiem o co chodzi chodz lepiej na desce pojeździmy
Tom; Oki to rusz dupe bo ja niebende czekala na ciebie
Bill: ide….ide

A tym czasem dziewczyny wybierajom się do kafejki na neta…….

Adda; ja nieide…
Ola: dlaczego ???
Adda: a jak spotkam billa???
Ola: a co ty billa nielubisz myślałam ze chcesz z nim być
Adda: tak to prawda ale on ostanio jakos dziewnie się zachowuje
Ola: chodz niemartw się niespotkasz go
Adda; Oki …..
Nagle dziewczyny zaauwazajom chłopaków siedzących na murku……

Adda; o nie to oni chodz ominiemy ich
Ola: cos ty glupia zwarjowalas jak to bendzie wyglonadac a pozatym chcem pogadac z tomem
Bill: ooo… hej dziewczyny co porabiacie??
Adda: nic szcegolnego co by cie zainteresowalo
Bill: tom możecie nas zostawic na chwile samych ??
Ola: jasne … chodz idziemy na deske
Bill: dzienki
Adda: co chciałeś mi powiedziec??
Bill: Oki niebende owijal w bawelene chciałem się ciebie zpytac czy chciałabyś zemnom być???
Adda: yyy…….
Bill:i………..iiiiii….??
Adda: wiesz musze się zastanowic jutro dam ci znac a teraz musze spadac papa
Bill: Oki ja chcesz….:(
Ola: no heja jak wam się gadalo
Bill: sam niewiem sorki ale musze spadac na chcate
Tom: co im się stalo nagle muszom isc do domu
Ola: dryn…dryn… sorki adda dzwoni
Tom:Oki
Ola:haloo??
Adda: czesc Ola mogłabyś do mnie zachwile przyjść
Ola: jasne
Adda: ale sama
Ola:Oki z 5 min. Bende
Adda:papa
Ola: przepraszam kochanie ale Ola mnie wzywa spotkamy się jutro w szkole pappa
Tom Oki niema sprawy papa kotku
Oal;puk…puk…
Adda: kto tam??
Ola: to ja Olka
Ada : wejdz
Ola: winc o co chodzi??
Ada : bill zapytal się czy chcemz nim chodzic niewiem co mam zrobic ???:
ola: zgudz się od razu pzreciez go bardzo lubisz??
Ada: a georg??
Ola: acha zapomniałam….niewiem musisz sama wybrac np. bondz z billem bo on był pierwszy a Georga zostaw jako przyjaciela
Ada: dzienki jestes cudowna papap
Ola no to nara
Nastemnego dnia w szkole na matematyce Ada dostaje list od billa ….

I co jusz znasz odpowiedz??
Odp. Bill

Powiem ci na przerwie papap xxxxxxx ada

Bill: czesc wiesz niechce nalegac ale……
ada: tak zgadzam się
Bill: na co??
ada: chcem z tobom być…
Bill: cooooooo…..??? naprawde ???
ada: tak
Bill z radości skakal po calej szkole i wszystkim opowidal ze ada z nim jest
Bill: tak cie kocham !!!!!!!
ada: ja ciebie tesz ale cicho bo naz z kalsy wyrzucom Oki??
Bill: Oki idziesz dzisiaj domnie
ada:tak

I bill przesłał ady buziaka ona jemu tesz po szkole tom i Ola poszli razem na chate do kaulitzow

Bill: to ty tom zajmij się laskami a ja wezme prysznic
Ada: ja ide z tobom
Tom:uuuuuuuu…….grubao
Ola: hahahahahhahahahha
Bill: zamknij się baranie z czego rzysz
Ada: ciekawe co ty wtedy z Olkom w pokoju robiłeś ze tak glosno było??
Tom: nieswoja sprawa
Bill: niepyskuj chodz Ada idziemy
Ada: ide…
Bill: to ty zostan w pokoju a ja pujd pod prysznic
Kiedy bill poszedł pod prysznic Ada oglondla jego ciuchy zobaczyla w szafie super czarnom marynarke

Ada: z kond misu masz tom kamiezelke??
Bill: sam jom zaprojektowałem jak chcesz to przymierz
Ada: sorki ale to nie muj rozmiar
Bill: niemartw się
Ada: mam pomysł…
Bill: tak a jaki???
Ada: idziemy na zakupy polonczymy nasze style i zobaczymy co nam z tego wyjdzie???
Bill: tak cie kocham co by było jak byśmy razem niebyli???
Ada: nic by niebylo niewiem…..boje się tylko jednego
Bill: czego…..???
Ada: zepo wakacjach będziesz musial jeździć na rozne koncerty i niebendziemy się dlugo wiedzieli a ja tego niezniose
Bill: niemartw się pojedziesz z nami!!!!!!!!!:)
Ada: niemoge a szkola???
Bill: niemartw się jakos się uporamy z tym wszystkim
Ada: jestes kochany

W kuchni siedzi tom z Olkom i reszta chłopaków….

Ada: Siemka wszystkim………
Gustav: hej…
Ada: a ty co taki przymolony….
Tom: chyba ci brak laski??
Gorg: niemartw się przytul się domnie
Gustav: wybacz ale niejestem lewy!!!!

Nagle cala grupa wybucha smiechem!!!!!!!!!!

Gustav: może organizujemy dzis imprez???
Bill: od razu się zgadzam
Ola: to może Ada z tomem nich idom na zakupy a my zajmiemy się z billem dekoracjom a gustav z georgem niech idom zaprosic kumpli nie wiencej niż 50 osob bo chata ostanio super niewyglondala

Tom: Oki to my mykamy
Ada: apappa tylko zadnych niespodzianek
Bill: spoko ja kocham tylko ciebie a Olka Toma niezrobimy nic glopiego
Ola: to ty lepiej tam w sklepie z tomem niekrenc
Ada: lepiej jusz icie

A tym czasem Olka z billem zostala sama w domu….

Bill:poczekaj chce mi się pic
Ola:ide z tobom mi tesz się chce
Nagle Olka potknęła się i upadla na podloge a bill niechcący na niom spojrzał jej w oczy i jom pocałował Olka tylko spoglondla na jego piekne bronzowe oczka ……
Nagle do domu wchodzi tom…

Tom: o Siemka zapomniałem komórki…….
Ola: przepraszam bo my wlsnie….
Bill; no sorki bo ale my……
Tom: niemusicie nic mulic bawcie się dalej….milej zabawy

Tom zapral komurke popatrzał się na billa i olke i poszedł powiedział wszystko dla aday ta uslaszala to i zaproponowla tomowi wyskok na browca….on się zgodzil

Bill: i co my teraz zrobimy
Ola: lepiej zadzwonie do chłopaków i odwolam impreze
Georg tak słucham
Ola: Siemka impra się nieodbendzie
Georg: jak to co się stalo???
Ola: niewzne dowiesz się potem
Bill: no to Olka i jak podbal ci się ten pocałunek??
Ola : weź się lepiej głuptasie zamknij bo wyrwe ic wszystkie te czarne wlosy
( i olka poczochrala billa po jego czrnej glowie)
Bill: o nie tylko nie wlosy wara od mojej glowy
Ola: to jak nie na glowie to te lonowe…..
Bill: okej jusz siedze cicho
Ola: i jak my to teraz odkręcimy
Bill: niewiem trzeba im powiedziec prawde

Bill z Olkom postanawiają poszukac Toma i aday w barach…….nigdzi ich niema winc wracają do domu a tam Ada z tomem czekajom na billa i olke

Bill: bo to nie tak jak myslicie –bill przebiera palcami i ma glowe sposzconom na dol
Olka: Oki przepraszamy wiencej się to niepowtorzy
Bill i Olka: obiecujemy
Tom: Ola obiecaj mi ze wincej mnie niezdradzisz a zawlaszca z moim bratem
Ola: obiecuje ci ze to się wincej niepowturzy- Ola wtulila się w Toma i zaczela plakac

To samo stalo się z Adom i z billem …..bill zaprosil ade jutro na lodz do Monachium….
Ona się od razu zgodzila

Bill: tom mam do ciebie prozie bo ja jutro z adom wybieranm się do Monachium na lodz wymyślił bys jakoms ściemę w szkole ze nas niema??
Tom: Oki niema sprawy zobaczymy co da się zrobic

Następnego dna Ada ubrala piekny stroj kompileowy…..i się zaczęło bill zaczol tak na niom ie patrzyc ze Az wpadl do wody i było spoko….. nikomu na pewno się nienudzilo

Ada: dlaczego to wszystko lamnie robisz??
Bill: bo cie kocham niewiem co by było jakby ciebie niebylo….:)
Ada: ale na szcenscie jesteśmy we dwoje wienc się ciesz lepiej
Bill: ciesze się ciesze
Bill i Ada pozostali na lodzi w Monachium a tom z Olkom w chacie

Tom: może cos zjesz??
Ola: nie dzienki niejestem glodna
Tom: szkoda
Ola: a co chcesz żebym była glodna
Tom: no nie ale myślałem o jakiejs restauracji
Ola: dzineki ale nieskorzystam wole w chacie jesc popcorn przytulic się do ciebie i oglondac jakis film
Tom: no to jak tak to idziemy do kina
Ola: i to mi się podba wienc idziemy do kina

Tom i Olka poszli do kina spotkali tam Georg z jakoms laskom

Ola: ooooo…. Gucio co to za panienka
Gucio: a co cie to obchodzi lepiej pilnuj Toma bo on tam się za jakoms ogląda
Ola: tom?! – i walnęła Toma w czapke
Gucio: ja lece papa bawcie się dobrze
Tom: dzienki pa nawzajem

Po udanej imprezie obydwie dziewczyny wrucily do domu nagle dzwoni do Ady Telefon

Ada:halo?!
Bill: czasc slonce to ja bill
Ada: o czasc co się stalo ze dzwonisz o tej porze?
Bill: nic tylko po prostu chialem ci powiedziec ze jak cos to jutro niema nas w domu tylko spimy i mieszkamy caly tydzień w hotelu na ul.zymierkiego 5
Ada: acha to ten ladny hotel co się nazywa „piramida”?!
Bill: tak to tam
Ada: czy niebendzie kłopotu ze wpuszczeniem nas do waszych pokoji??
Bill: nie my to zaltwimy
Ada: acha dzienki za informacje papa
Bill: pa skarbie

Ada powiadamia o wszystkim Ole następnego dnia dziewczyny idom do hotelu”piramida”
Wchodzom a tam wielka sala blyszczoncy sufit piekna podloga i wielka recepcja
Podchodzimy do recepcji a babka siedząca tam spogląda na nas jakby Chiciaka nas zabic

Babka: co szukacie mulice szybko bo niemam czasu na glopoty
Ola: my pszyszlismy do braci kaulitzow
Baka: myhhhh…zaraz sprawdze
Ada: byłyśmy umówione
Babka: proszę wasze imiona podac i nazwiska
Ola: jestem Ola Janik
Ada: a ja jestem Ada Macewicz
Baka: dobrze zgadza się prosz pokoj numer 445
Ada: dzienki dowidzenia

Pojechaliśmy windom na 5 pientro dlugo szukaliśmy pokoju 445
Ale wkoncu go znaleźliśmy
Pukamy do drzwi a tu nagle otwiera jakas Dziewczyna byłyśmy w szoku ale co się okazaalo ona tylko zmieniala pościel

Bill: wiedziałem ze na jej widok oczy wam wyjdom
Tom: heheheh ale jaja
Ola: z czego się smiejesz
Ada: dajcie spokuj mnialam z 1000 cisnienie
Tom: tylko mi tu nieumieraj
Bill: jak cos to ja mogę zrobic sztuczne odychanie heheh
Ada:dzienki nieskorzystamy
Olaa: to co będziemy robic??
Bill: wiecie ze jutro jedziemy na koncert do polski
Ola: co?!
Ada: nic nam niepowiedzieliscie
Ola: dzienki ze dopiero teraz mi to powiedziałeś ja się zmywam pa
Bill: nie zacekaj
Ola: niby na co??
tom: zaltwilismy tak ze możecie z nami jechac
Ada: serjo?????? Ja się na to pisze
Ola: oczywiście pojedziemy kiedy tylko chcecie

Na koncercir staliśmy w [pierwszym zendzie bill zadedykowal piosenke dla dwoh dziewczyn z przeprosinami od razu widzieliwsmy ze onas chodzi w trasie powrotnej niemoglam z siebie wydusic slowa bo za gloosno krzyczelismy

Bill: i jak podobalo wam się
Ada:myhhy…
Tom: niewidac po was aby się podobalo
Ola: było spoko ale od krzyczenia grdla nas bolom i tak pewnie nas w tym tlumie nieslyszeliscie
Ada: mnialam ochote tym wszystkim laskom co krzyczeli ze kochajom billa powyrywaac kudly
Ola: pomogla bym ci
Tom: hehhe….niech Se gadajom a my i tak tylko na was uwage przez caly koncert zwracaliśmy
Olka: wiecie ze na wasz widok niektóre laski się rozbieraly
Ada: inne tesz mdlały
Olka: i jak chłopaki wam się podoba nasza polska
Gustav: może być tylko zaduzo fanow
Georg: nienarzekaj mi się to brdzo podoba
Ada: wy chyba tylko na laski lecicie co???
Georg: nie co ty…..
Gustav : ale sciema ciekawe on tylko na laski patrzy kiedys na koncercie zagral nieto co trzba
Georg: a bill kiedy szato sciongnol koszulke heheh….
Ada: ze co?????
Tom: jestem swiadkiem
Bill: a ty Niebylec lepszy jak wzieles laske na scene i się z niom lizałeś
Tom: nieprawda Ola niesuchaj ich to było dawno
Ola: myhhhy…ale sciema ale to jednak prawda??
Wrucili zmęczeni do domu było bardzo puzno wienc dziewczny zdecydowaly ze zostanom na noc u chlopakow w domu, na początku wszyscy padli jak zabici na podloge nikt nawet palcem niekiwnol a potem wszystko się rozkrencilo tom z olkom zaczeli zucac się po calym domu poduszkami bill z adom poszedł spac na gore a gucio i georg szybko przyprowadzili jakies panienki na nocke
Kiedy rano wstali bill z adom zeszli na dol zobaczyc co się dzieje a tam Olka z tomem spali razem na fotlu w kuchni a cala chata była oblepiona piorami z poduszek!!!!

Bill: ty lepiej idioto wstawaj….-powiedzial bill do chrapiącego Toma
Tom: co….?! Za chwile jest 6.00rano deklu!!!
Bill: zapomniałeś ze dzis mamy rewizje mieszkania sprawdzac biedom czy o nie dbamy!!!!
Tom:co?! To jusz dzis
Bill: a niby kiedy cymbale dzisiaj jest 6,04,07
Tom: i co my teraz zrobimy żadna sprzątaczka się niezgodzi na ten dom
Ada: dawaj Ola wstawaj bierz miotle i pomorzemy chłopakom

Sprzontalismy chyba ze 3 godziny jak Nie lepiej bill policzyl worki i wyszlo ze z piorami jest 5 z puszkami 2 z butelkami 1 i reszta smieci 6 wyszlo 13 worku musieliśmy cos z tym zrobic wienc bill zadzwonil po smieciare Az się ludzie za glowe zlapali ile to smieci tacy mlodziacy zbierajom po5 godzinach chata błyszczała gdy nagle zadzwonil Telefon….

Bill: o cholera….-powiedzial bill po rozmowie przez Telefon
Tom: co się stalo wylondasz jak bys ducha zobaczyl
Bill:babka powiedział ze dzis nieprzyjdze bo niema duzo czasu
Olka: tyle sprzątania na marne
Ada; przyda się na kiedy indziej
Ola: taa… wontpie jak wieczorem już bendzie bajzer
TOM: niebendzie pod warunkiem ze gdzies się na chate na impreze wprosimy
Ola: hymmm… brzmi niezle nawet nawet

Następnego dnia poszlam do bill oddac mu jego koszulke ale zastalam tylko jego mame

Simone: o czesc kochanie …
Ada: o czandobry pani czy jest bill w domu?
Simone: nie niema ale powinien niedługo wrucic usondz za ten czas…zrobila objad
Ada: o nie bardzo dziękuje ale jadlam w domu…
Simone: wiem ze się wstydzisz siadaj i nienazekaj bo się obraze jak zemnom niezjesz

Postanowiłam usionsc nałożyła mi jedzenia było mi bardzo niezręcznie wtej sytylacji przychodzic do mamy mojego chłopaka na obiad zaczęliśmy o czyms rozmawiac…

Simone: co tam u ciebie jak tam miendzy billem a tobom??
Ada: sucham ???-bylam zdziwiona ze mama bila wie o nas
Simone: co dziwisz się z kond wiem o was?
Ada: no raczej tak bill pani powiedział??
Simone: nie to nie bill poczekaj zaraz ci pokaze z kond wiem

I przyniosła mi bravo gazetae mlodziezowom na pierwszej stronie ja z billem ja się calujemy
Az zaniemówiłam

Simone: dobrze się kochanie czujesz
Ada: tak wszystko w pozndku
Simone: na pewno?!.....moze zadzwonie po lekarza
Ada: nie nie wszystko Oki …. Tylko niewieze jak oni mogom cudze Zycie na caly swiat rozgłaszać?!
Simone: chłopaki som już do tego przyzwyczajeni caly czas to nowe wiadomości w tych gazetkach dajom a polowa tonieprawda
Ada: ale jak i kiedy…?!
Simone: niemam pojencia jak on to robiom chcesz zobaczyc artykul ?!
Ada: o nie dziękuje ja jusz pujde
Simone: Ada zaczekaj niezjadlas obiadu
Ada: nie naprawde dziękuje dowidzenia
Simone: ale ta dzisiejsza mlodziesz jest nieco dziwna

I wybieglam z domu kaulitzow nagle potkenlam się i upadlam na kogos podnoioslam wzrok do gory a kto tam stal?! Oczywiście bill i tom w samej osobie

Bill: ejj…hola zaczeja gdzie ci się tak bardzo spieszy
Ada: nie bo ja i ten wlasnie-zaczelam się wykrencac
Tom: ej Ada cos ty taka blada????
Ada: nic nic po prostu zle się czuje ide do domu
Bill: ja cie odprowadze
Ada: nie dzienki chcem, zostac sama
Bill: czy cos nietakt zrobiłem??
Ada: nie to nieprtzez ciebie to ktos inny papa
Bill: Oki trzymaj się ptem zadzwonie

Za jakoms niecalom godzine bill dzwoni do Ady

Bill: hej kochanie jak tam wszystko w porządku??
Ada: tak nic mi nie jest po prostu chialam sobie troche odpoczonc
Bill: ale od czego?? Czy ja cie mecze Mojom obecnościom??
Ada: nie no co ty nigdy tylko po prostu musze się z tobom spotkac i ci wszystko opowiedziec kiedy masz czas??
Bill: dla ciebie caly czas mam czas
Ada: acha to spotkajmy się na schotkach za 30,00min
Bill: Oki papap kocham cie
Ada: ja ciebie tez

Kiedy Ada wrucila do domku zadzwonila do Oli i wszystko jej opowiedziala on się wkurzyla bo wkoncu chodzilo tu o nie obie i o bliznaikow……ada postanowila pujsc na schodki spotkac się ponownie z billem!!!!!!!
Bill : ooo…hej skarbie co jest grane martwiłem się ze jusz nieprzyjdziesz???
Ada: po prostu zobacz to!

I pokazlala billowi gazeta a w niej artykul o Tokio hotel….

Bill: no super a co w tym takiego strasznego??
Ada: bo wiesz niechialabym aby zaszkodzilo to waszej kaierze ze …
Bill: co???....napewno nie ze co dokończ…
Ada: ze chodzicie z prostymi dziewczynami….a nie ze znanymi panienkami piosenkarkami czy aktorkami
Bill: i ty się tym martwiłaś ???
Ada: tak
Bill: och skarbie daj spokuj niemartw się wszystko bendzie Oki leje na takie magazyny bo w nich som same kłamstwa a prawda jest w nas samych
Ada: dzienki za otuche jestes kochany!!!
Bill: trzeba to powiedziec Olce i tomowi żeby się niepotrzebnie martwili co się stalo
Ada: niemartw się jusz to dawno zrobiłam
Bill: na czesc zorganizujemy imprezie najwiekszom w calym miescie
Ada: wiesz kochanie wolalabym isc spokojnie z tobom do kina na jakis romantyczny film
Bill: swietny pomysl pujdziemy sami bez nikogo nikt nam niebendzie przeszkadzal tylko my dwoje i ekran od telewizora
Ada: ja musze spadac się naszykowac
Bill: podwioze ciebie
Ada: dzienki
Bill: no co ty to muj obowieonzek a ty mi jeszcze dziękujesz:/
Ada: jestes kochany nadal niemoge uwierzyc ze mam ciebie:
Bill: nasza milosc się nigdy nieskonczy uwierz mi
Ada: wierze ci kochnie moje
Bill: jakos inaczej dzis wyglądasz
Ada: nie to ty bosko wyglądasz jak zwykle lepiej odemnie
Bill: niema aniola na swiecie co lepiej nisz moja laska wygląda
Ada:oh przestan
Bill: Oki to pa do zobaczenia wiw\eczorem kocham ciebie niezapomnij o mnie przez te 2 godz.
Ada: niezapomne kocham ciebie papap

Ada zadzwonila do Oli i powiedziala ze wieczorem niemoze przyj bo idzie sama z Billem do kina na jakis romantyczny filmik …..

Ada: hej Olka wiesz niemoge dzis do ciebie wpaść bo ide z Billem do kina na jakis film mosimy jakos ukoic nerwy
Ola: no spoko niema sprawy to ja umowie się gdzies z Tomem…
Ada: no to papa pozdrow Toma..

Po jakiejs godzinie Bill dzwoni do Ady…

Bill: hej kochanie jak tam naszykowałaś się???
Ada: Tak zaraz przyjde
Bill: no co ty….to ja przyjde po ciebie spróbuj tylko sama wyjsc o tej porze z domu do zobaczysz
Ada: a co mi zrobisz??
Bill: tak cie opalcuje ze jusz nigdy niebendziesz chciala mnie widziec
Ada: to ja jusz wychodze heheh…

A w kinie….

Bill: te cholerne zwiastuny wkurzają mnie baaaardzo
Ada: mnie nie chociaz możemy sobie pogadac dopuki ludzi niema…
Bill: i niebendzie bo ja zamówiłem sale na tylko nas..
Ada: serjo to fajne…
Bill: mogę cie o cos spytac tylko się nieobrazisz??
Ada; wal na ciebie się nieobraze możesz się mnie o co chcesz pytac
Bill: wienc z kim bys chiala spendzic swój pierwszy raz tylko jka chcesz to nieodpowidaj
Ada: hehehe….oczywiscie zastanawiałam się nieraz nat tym i doszlam do wniosku ze z tobom…
Bill: serjo…
Ada: oczywiście ze tak jestes Mojom miłościom będziemy razem do konca zycia prawda??
Bill: no tak…a ile lat bys chiala mniec jak to zrobisz??
Ada: tyle ile mam
Bill: acha….czy mogę cie teraz pocalolowac
Ada: proszę cie nigdy się takich zeczy mnie niepytj tylko rup to
Bill: Oki wybacz

Zaczeli się calowac prawie przez caly film było bosko na koniec Ada postanowila zapytac się o cos Billa

Ada: mogę się teraz ja o cos ciebie zpaytac??
Bill: oczywiście..
Ada: wiem ze to głupio zabrzmi ale czy chilabys to zrobic zemnom dzis w hotelu???
Bill: mowisz na serjo??...
Ada: tak
Bill: oczywiście ze tak bardzo cie kocham i mogę ci się oddac
ADA: pojdziemy do domow zabierzemy zeczy Oki??
Bill: oczywiście skarbie choc
Ada: zaczekaj chce się ciebiejeszce jedno poprosic
Bill: no …
Ada: tylko jak to zrobimy to niegadaj calemu swiatu o tym mzoesz powiedziec Tomowi i chłopakom a ja poowiem Olce ale wiencej nikomu Oki???
Bill: slowo chrcerza ze niepwoiem
Ada: dziękuje
Bill: spoko

Kiedy poszli do domu zastali wszystkich w pokoju

Georg: hej… i jak tam film o czym był??
Bill: film…..to znaczy ADA chyba wie
Ola: tak tak na pewno caly film się calowali i gadali ze np. kocham ciebie ty jests piekny nie ty piekniejsza itp. A z filmu nici

Cala grupa wybuchla smiechem gustav Az się zwijal

Tom: jeszcze takiej udanej pary niewidzialaem]
Bill: wy z Olkom lepsi niejstescie
Ola: wielcy zakochani heheh….
Gutav: mogę wam cos powiedziec??
Ada: zamieniamy się w sluch
Georg: winc ….. to jest tak
Gustav: wes się przymknij ja wszystko powiem bo ty nieumisz ehe wienc to jest tak ze znaleźliśmy sobie dziewczyny dzis wieczorem wam wszytkim je przestawimy nazywa się Adriana i Rachel
Bill: cieszymy się ale…
Gustav: co ale??
Ada: dobra ja powiem dzisiaj z Billem spimy w Hotelu bo musimy pare spraw załatwić i nienocujemy w domach
Bill: no ona ma racje
Gustav: ehhehehe….spoko spoko jakie tam sprawki macie do załatwienia eheheh….ja jusz wiem
Bill: wes się cymbale zamknij jak chcesz mniec wszystkie zemby
Olka jak tylko uslyszlaa ze Ada z Bilem nocujom sami w hotelu szybko wziela jom za Renke i na dwor

Tom: a tej co się stalo????
Bill: niewiem

Ola rozmawia z Adom….

Ada: ej co jest co ci się stalo po co tu przyszliśmy??
Ola: niewisz po co ciebie Bill ciongne to hotelu na nocke chce cie wykorzystac i zostawic wiem to tylko o niczym ci niepowiedzial niby ze cie kocha i wezmnie osobne uszka a co do czego dojdzie to zrobi to z tobom…….glpia jestes i tyle
Ada: no co ty ty jestes gloria hehehe a poztym niewiesz o co nam chodzi..
Ola: tak tak ja jusz wiem o co wam chodzi…
Ada: daj mi dokończyć rozmawiałam baaardzo dlugo z Billem w kinie i doszliśmy do wniosku ze jesteśmy sobie przeznaczeni i ze zrobimy to dzis razem….a ty się niewtroncaj
Ola: sojo….o matko przepraszam myslalm ze ty o niczym niewiesz i zed tylko on chce s\cie wykorzystac
ADA:jak moglas tak o nim myśleć???
Ola: przepraszam niepowiesz mu o niczym
Ada: nie spoko jestes Mojom przyjaciółkom

Kiedy wrocili do domu Ada pożegnała się z chłopakami i resztom wziela zeczy i wyszli z Billem z domu

Bill: poczekaj zamowie taxsi
Ada: no co ty ja wole się przejść jest ladna noc
Bill: Oki

Kiedy weszli do hotelu zarezerwowali pokoje mosieli z dwoma uszkami bo co by sobie babka w recepcji pomyślała

Bill: musze się wykompac…
Ada: ja niedawno kompalam się w domu wienc ty się wykomp ja cos zrobie zaten czas
Bill: Oki

Bill poszedł się kompac a Ada się pozlozyla i zasnęła… Bill wyszedl z lazienki i zobaczyl spionco ade postanowil położyć się koloniej zaczol jom calowac po szyji w dol i wgore przytulil jom i zasnol…spali i spali a tu nagle dzwonek do drzwi Ada się zerwala i zobaczyla Billa jak leżał na niej pomyślała sobie ze jest taki slodki…i nagle bill się obudzil

Bill: cos s ie stalo????????
Ada: niewiem ktos dzwonil na Telefon lub do drzwi

Co się okazalo to był Telefon Billa

Bill: halo….
TOM: heja bracie co się stalo ty spisz a u nas taka impreza
Bill: wielekie dzienki ale akurat na s obudziłeś
Tom: jak to obudziłem to wy o tej porze spicie
Bill: tak się wlasnie sklada ze tak….dobarnoc

Bill odłożył slochawke poczym popatrzyl się na zdziwionom ade i zaczeli się smiac
Ada: wybcz ze zasnęłam ale bylam zmęczona
Bill; niemartw się cala noc przed nami dzienki mojemu bratu
ADA: heheh to z jednej strony dobrez ze zadzwonil a tak poztym to dlaczego mnie nieobudziles jak wyszles z lazienki???
Bill: zaslodko wyglondlas chyba ic się jakies chłopaki snily
Ada: no żebyś wiedział to był muj najlepszy sen
Bill: ze co??
Ada: mowie ze snily się chłopaki nawet z jednym się całowałam….To BYLES ty
BILL: chcesz żebym tutaj umarl??
Ada: nie kochanie

Wziela i polzyla się na billa patrzyla mu prze chwile w jego bronzowe oczka poczym zaczela się z nim namiętnie calowac Bill zaczol leciutko renkom jom dotykac po claym ciele Ada pomalu zcela sciongac Billowi ciuchy A on jej poczym zaczeli uprwaiac sex kiedy skonczyli miłosne ekscesy dlugo się calowali

Bill: wybacz ze zapytam ale podobalo ci się??
Ada: to był mój najlepszy dzien zycia było cudownie dziękuje Bogu ze ciebie mam
Bill: bardzo jestes urocza byliśmy blisko siebie i dopiero teraz tak naprawde zobaczyłem ze jestem cos komus wart
Ada/; jestes kochany…
Bill: ty tesz normalnie ozenie się z tobom…
Ada: mam pytanko….czy zrobilibyśmy wspolnom kąpiel
Bill: jeżeli tyklo chcesz

Poszli razem do jakuzie zaczeli się znowu calowac

Bill; niewiem co ty robisz takiego ze jestes taka slodka mógłbym na pustyni wytrzymac bez wodu aby mniec w kieszeni tylko twoje usta
Ada: heheh niewiem po prostu jak dwoje ludzi się naprawde kocha to smakują sobie nawzajem jak lizki truskawkowe
BILL: hehehe hyba masz racje…..ej czy twoja mama niebyla zala ze dzis niejestes na nco w domu???
Ada; co ty jej niema pojechala do polski na 2 tygodnie wczoraj heheh wienc spoko
Bill: serjo…..hurrra
Ada: czemu się cieszysz
Bill: bo będziesz mogla codzienie umnie spac jetses kochana
Ada: niewiwem sama może chłopakom to się niepodobac
Bill: co oni majom do gadania mój pokuj moja sprawa
Ada: no masz racje ale…
Bill: żadne ale wyskakujemy z wanny i idziemy spac
Ada: wiesz niechce cie martwic ale jest 6.00 rano i jak chcesz isc spac
Bill: racja ale z drugiej strony nigdzie nam się niespieszy wienc możemy isc spac
Ada: to super

Poszli spac Ada bardzo mocno przytulila ise do Billa a on doniej tak ze na uzku jedno sobowym moglyby zmieścić się jeszcze 2 osoby spali jakies Pol godziny a tu nagle dzwonek do drzwi…..

Bill: oooo nie teraz to przesada niespalem calom noc a tu jeszcze ktos puka zaraz mnie szlak trafi

Bill otwiera drzwi a tam Tom Olka Guta Georg i jeszcze jakies dwie panienki patrzom a Bill w bokserkach a Ada spi na uszku Billa jak zabita w jakiejs jego koszulce

Tom: yyyyyy…..widze ze chyba w niefpore to my przyjdziemy potem
Bill: no co ty wejcie tylkp cicho

Bill poszedł do lazienki się ubrac a wszyscy wisieli nad uszkiem Ady i czekali asz się obudzi tylko Tom szukal jakeijs wody w pokoju u Billa bo mnial kaca po wczorajszej imprezie

Bill: cholera zjecie z luszka siadajcie na podloge tylko nie kolo Ady nich sobie spi niespala calom noc
Ola: calom noc??? Yhy….a co tu się dzialo calom noc pokuj wam się palil]
Bill: żebyś wiedziała nispalismy calom noc prezz twojego tmusia
Ola: przez Toma ??? a co on wam takiego zrobil ze niemogliscie spac
Bill: zadzwonil do nas jak spalismy no a potem to jusz nieszlo zasnoc
Tom: niemartw się bracie dzienki mnie Ada teraz spi na twoim uszku i w twojej koszulce

I cala grupa wybuchla smiechem asz się Ada obudzila popatrzała na nich wszytkich i zaczela się Drzec wszycy patrzeli na niom ze zdziwieniem Bill wziol jom za Renke zaprowadzil do lazienki i powiedział jej ze musial ich wpuścić bo niemnial wyjscia

ADA: wienc oki jak jusz tu jesteście to przydziel wam prace tako Gutav i twoja Dziewczyna icie zamówić snaidanie dla wszystkich Georg i jego laska przyniescie rachunek za hotel Tom: pozbieraj puszki i wrzuc do kosza Olka pozsprzontaj Billa lazienke i jak mzoesz to spusc wode w jakuzie a ja z Billem idzimy do mojej lazienki się ubarw

Ola: hej tom choc tutaj zobacz

Tom przyszedł do lazienki Billa a tam ich ciuchy porzwalane i kąpiel dla dwoch

Tom: uuuuu….ale mosialo się tutaj dziac duuuzo niedobrych scen miłosnych
Olka: to niewszystko popatrz do kosza w lazience ]

Tom zajrzał do kosz a tam zluzyta prezerwatywa

Olka; matko co oni tu robili
Tom: a co niedomyslasz się

Kiedy Bill I Ada wyszli z lazienki byli bardzo z siebie zadowoleni ale jak zobaczyli pokuj i lazienke miny im zrezndly

Ada: dlaczego nieposprzontaliscie prosilam was
Ola: heheheh a my niechcemy być wujkiem i ciociom
GUTAV: jestem zamlody na chcrzesnego
Bill: ej wybaczcie ale o co wam chodzi
Tom: o co????? O łazienkę hehe

Ada zrobila się czerwona i zaczela się glosno smiac

Bill: heheh…niebendziecie wujkami ani ciotkami atym bardziej chrzestnym nic się takiego nistalo co bym wam zaszkodzilo
Tom: albo wam heheheh
Bill: a tak wogule to wszystko to dzinki tobie pooc nas budziłeś
Tom: na pewno niedlatego żeby bys wujkiem heheh
Bill: spoko musimy się zbierac
Ada: no niema co

Wszyscy poszli do domu kaulitzow poczym Bill zobaczyl ze jest jakis list do nich w skrzynce pocztowej Bill przeczytal list i zrozbil mine jakby ktos umarl

Bill: o nie nie nie]
Ada: ej co się stalo powiec
Bill: dostalimy zaproszenie do Ilandii na jakis grand prix na tydzen

Kiedy Ada to usłyszała rozpłakał się i wyszla z domu Bill zucil list na ziemie i pobiegl za niom

Bill: ej kochanie zaczekaj niepojede bez ciebie…
Ada: tak tak wiedzialam ze od razu do siebie niepasujemy wy jesteście gwaizdami kręcicie się w szol biznesie a ja jestem zwyklom dziewczynom jak pojedziesz to ja bez ciebie tydzień asz niewytrzymam rozumiesz ja niemoge tak dlugo cie niewidziec
Bill: ja tesz dlatego niepojade
Ada: nie musisz jechac niebendziesz przezemnie sobie psol karjery
Bill: mam jom gdzies wazne ze mam ciebie jestes wazniejsza nisz jakas wystawa w Irlandii niemousimy tam jaechac to tylko zaproszenie…
Ada:a niebendziesz zły jak ciebie poprosze abys zostal
Bill: bende szcensliwy…

ADA przytulila się mocno do BILLA i nic niemowila stali tak przez 10 min gdy nagle do ogrodu wpada Tom i zaczyna krzyczec

Tom: nie nie nie ja nigdzie niejade ja niezostawie Olki samej bende z Aniom tensknil a jak chcesz to się pakuj i sam jec najwyżej pwiesz ze jestem chory
Bill: uspokój się ja nigdzie tesz niejade co myslisz z edlamnie jest wazniejsza nagroda nisz nasze dwie piekne laseczki
Ada: co ty pwoiedziales?????!!!!
Bill: to było tesz za Toma zdanie wienc się niemartw

Wieczorem wszyst\cy poszli razem do kina ADA zaczyna rozmawiac z Billem

Ada: musze się ciebie o cos spytac caly czas mnie to menczy
Bill: tak a co…???
Ada: dlaczego wtedy pocałowałeś Ole???

BILL Bardzo dlugo milczal patrzonc się na Ade przytulil jom mocno i pwoiedzial jej do ucha

Bill: wtedy znaliśmy się pare dni nawet nie tak bardzo nieczulem z tobom więzi jak się tego spodziewałem byłem bardzo bardzo głupi jakbym mogl cofnoc czas to bym tego niezrobil a poztym wtedy chialem się odegrac na tym ze postacowalac Georga
Ada: mam nadziej ze to się niepowturzy i ze teraz mnie naprawde kochasz a pocałowałam wtedy Georga bo w nim tesz się bardzo kochałam ale mi przeszlo i pokochałam ciebie wienc za to przepraszam
Bill: ale jak chcesz to mogę ci to wynagrodzic w bardzo lojalny sposób
Ada: A jak??
Bill: zamknij oczy
Ada: Oki

Ada zamknęła oczy a Bill zaczol się z niom calowac

Bill: odpowiada nagroda
Ada; lepszej niemoglam dostac

Nagle Bill poczul ze ktos go glaszcz epo nodze myslalm ze to Ada ale zobaczyl ze ona rozmwia z Gutavem wienc niemogal tego robic bo trzymala popcorn i cole spojrzał z boku i zobaczyl ze Ola glaszcze go po nodze popatrzyl się na niom a ona się uśmiechnęła Bill wziol szybko zabral jej Renke ze swojej nogi i się obrucil….niechial nic mowic do Toma …Olka nagle wyszla do lazienki

Ada: Bill kupil bys mi jeszcze coli???
Bill: oczywiście poczekaj zaraz ci przyniose
ADA; dziękuje

Bill spotakl podłodze olke wracającą z kibla

Bill: co ty do cholery wyprawaisz???
OLA: nic poprosyu jestem o ciebie zazdrosna bardzo cie kocham od pierwszego wejrzenia ale ta glopai Ada zabrala mi ciebie
Bill: co ty opowiadasz masz Toma
Ola: wiem ale niekocham go zasz tak jak ciebie
Bill: to mu to powiec i nieran mu serca bo nieraz jusz przezywal takie panienki jak ty i daj sobie spokuj zemnom bo ja kocham Ade i nikogo wiencej a jej niebende zdradzal jeszcze raz atak zrobisz to powiem m o wszytkim
Ola: a ten pocałunek to co nic nieznaczny??
Bill: nie…byłem glopi a poztym chialem Adzie zrobic na złość ale ja kocham tylko jom i nigdy bym jej niezdradzil
Ola: ale mówiłeś mi ze ci się bardzo podobalo
Bill: tak było niezle ale Nielepie niż z adom wienc daj sobie spokuj
OLA: i tak ciebie bende manila
Bill: niebendziesz bo aj ciebie niekocham….

Ola poszla powrotem do kina razem z Billem

Bill: czesc kochanie spotaklem Olke podrodze masz tutaj cole

Bill obrucil się w strone Toma I Olki a ona spoglondala caly czas na Billa a Bill robionc jej na złość zaczol znowu calowa się z Adom a Olak się speszyla i zaczela calowac się z Tomem

Ada: ej mam prosbe wyjdziemy wczesnie bo musze swoje ciuchy zabrac do ciebie
Bill: z milom chcenciom

Poptrzal się z pod byka na olke i wstal z mniejsca kiedy przechodzil kolo Olki ona zapala go za Renke i poglaskala on wyrwal Renke z jej ronk i wyszedl szybko z kina szli z Adom po drodze Bill był calom droge zły

Ada: ej co się stalo??
Bill: nic…a co manilo się stac
Ada: nieudawaj widze ze cos ciebie gryzie
Bill: no co ty wydaje ci się

I przytuliL AdE aby niezadawala wiencej pytan

Kiedy siedzieli w domu przyszla Olka z Tomem i reszta chłopaków Bill powiedział tylko hej i wziol Ade do pokoju i wyszli

Ada: ej co jest grane nawet się z nimi nieprzywitalam
Bill: musze ci cos powiedziec ale nie dlatego żeby nam zaszkodzic tylko dlatego ze ciebie kocham i niejestem świniom
Ada: ej co się stalo przerazasz mnie
Bill: Olka robi domnie zaloty w kinie obmacywla mnie a jak wysłałaś mnie po cole to ona powiedział ze mnie kocha i ze niemoze zyc bezecnie i ze tanten pocałunek wiele dniej znaczyl ale ja jej niekocham tylko ciebie i niechce żeby miendzy nami się co popsulo przezniom
Ada: matko jak ja się ciesze ze mi to powiedziałeś teraz jusz wiem dlaczego mnie namawiala abym nieszla do hotelu z tobom,
Bill: tylko najgorsze jest to ze Tom na tym bendzie cierpiał
AdaP;nie niebendzie musimy wszyts\cy we 4 z niom pogadac
Bill: masz racje

I pocalowal ADE przytulil jom i zeszli na dol

Bill: wybaczcie musimy pogdacz ty Tom OLKA ADA i ja MAM sprawe do was Olka od razu zaczela się wykrencac

Olka: eee ja niemam czasu mama dzwonila ze musze isc
Tom: co nikt niedzwonil zostan może impreze organizujem hehe
Bill: wienc to się tyczy Olki i ciebie tom
Tom: no gadaj (i tom przytulil olke a jej mina zbladla)
Bill: sorki ale ja niemoge tego pwoiedziec
Ada: ja to zrobie wienc Olka powiedzielala DO Billa ze go kocha i obmacywala go w kinie

Tomowi mina zendr;a siedziela nieruchomo od razu puścił olke z objenc

Tom: ze co ty poiwiedzials???!!!!!!!
Ola: to było dawno i nie;rawda
Tom: dawno dla ciebie dawno to jest pieprzone 2 godziny temu A TY Bill to co zadowolony na pewno byles
Bill: wes przestan opoowiadac glopoty pwiedzialem jej ze kocham Ade a Olka to tylko moja kolezanka nic wiencej mnie z niom nielonczy ja wychodze i niechcem się w nic mieszac

Tom z Olkom zostali sami w domu…

Tom: ja czulem cholera czulem ze ty mnie niekochasz jak mogals i dalczego mi niepowiedzialas co?? Dlaczego??
Ola: to nie tak ja ciebie naprawde kocham niechialm ci estracic naprawde
Tom: tak jak mnie kochasz co to za milosc jak obmacujesz mojego brata i wyznajesz mu milosc to jak ty możesz mnie kochac co no jak????
Ola: przepraszam wiem ze zrobiłam zle ale to dlatego ze mi malo uwagi poswiencasz
Tom: hehe amlo uwagi caly dizne i calom noc z tobom jestem i ty muwisz ze malo uwagi ci poswiencam zastanow się co wogule mowisz
Ola: niechodzi mi o to ze przebywasz zemnom 24/7 tylko ze np. Bill z Adom spędzili zasobom cudownom noc chodzom wszędzie sami oni się bardzo kochajom i po nich to widac a my chodzimy zasobom jak na przymus czyli ze ja tobie wcale niejestem potrzebna bo masz wokolo inne panienki
Tom: niemow tak do cholery aj ciebie bardzo kocham nierozumiesz??!!! Ale niejstem jeszcze gotowy na to aby z tobom spendzic takom noc jak muj brat z Adom jeśli nierozumiesz to zrozum nawet mnie o takie zeczy się niepytalas
Ola: przepraszam wybaczysz mi????

I Olka wtulila się bardzo mocno w Toma a Tom nieodpowiedzial na jej pytanie

OLKA : wybaczysz mi???
Tom: tak…
Ola: ja ciebie naprawde kocham i niechcem cie starcic ale po prostu chcem abyśmy sobie wiencej uwagi poswiencali
Tom: ja ciebie tesz kocham ale teraz musisz przeprosic Billa I ade
Ola: wiem jestem glopia
Tom: niejstes niemow tak

Po jakiejs godzinie do domu wrucili Bill I Ada byli zdziwieni ze Olka z Tomem zasneli przytuleni do siebie na kanpie w pokoju stolowym wienc poszli na gore do siebie była godzina 24,00 Bill postanowil zamówić na kolacje jakoms Pizze i oglondnoc film w salonie poszli do salonu a tam Ola i tom zacowali się

Bill: wiedze ze jusz wszystko gra
Tom: no ajk widac to chyba gra
Ola: chciałam was przeorosic za to wszytsko co wydarzylo się naprawde nichaialm tego wienc przepraszam
Ada: spoko ja wybacze pod warunkiem ze nigdy jusz niedotkniesz ngi ani renki mojego faceta
Ola: obiecuje….
Bill: a otym co się kiedys miendzy nami wydarzylo to zapomnij na zawsze
Ola: dobrze
TOM: niewiem jak wy ale ja musze się wyszumiec na jakiejs dyskotece
Bill: mas racje dawno na zadnej niebylem
Ada: zgadzam się ko0cham was i dyskoteki
Ola: obraze się jak jeszcze raz powiesz ze kochasz Toma ehheheh
Ada: kocham go ale jako kolege
Bill: no

Na dyskotece caly czas Olka trzymala się Toma a Ada Billa

Bill: podoba ci się
Ada: niewiem sama
Bill: to choc ci cos pokaze
Ada: co?????
Bill: choc zobaczysz
Ada: Oki

Poszli na siedzenia Bill usiadl pierwszy i kazaal Adzie aby usiadla na nim zaczeli się calowac Bill zrobil jej conieco przyjemności swoimi palcami była bardzo zadowolona a Billowi podobałoś ie to ze nieotpycha go i ze go naprawdee kocha bo pozwala mu na wszystko bardzo dlugo to trwalo

Tom: hej Bill wybacz ze przeszkadzam ale musze z tobom pogadac
Bill:Oki ej Ada wybacz ale musze pogadac z Tomem potańczysz chwile z Olkom??
Ada: nos posko niema sprawy

Poszli do lazineki Bill z ToMEM

Bill: wienc o co ci chodzi ???
Tom: wienc Olka mi kiedys powiedziala ze chwalby zemnom robic takie zeczy jak ty z Adom wiesz o co chodzi??
Bill: no tak i co z tego??
Tom: wienc ja niewiem od czego zaczonc aby jej sprawic wielkom przyjemność
Bill: acha wienc najpierw musisz z niom pozodnie poraozmawiac wypytac się jej rudne zeczy np. takie czy jej naprawde na tobie zlaezy i czy chialaby z tobom spendzic fajnom noc w sensie fizycznym i ajk ona się zgodzi to tedy możesz sam bez pytania zabrac się do rzeczy
Tom: acha ale ja niechcem z niom na razie uprawiac sexsu tylko jej jakoms przyjemność zrobic
Bill: wienc ja to robilem przed chwilom z Adom pwoiec jej żeby poszla za tobom zaprowac jom na jakies wygodne siedzenie usionc pierwszy i powiec żeby ona na tobie usiadla zacznij się z niom calowac a potem to jusz operuj swoimi palacami
Tom: ale ty doświadczony heheheh
Bill: ajk się ma fajnom laske to ma się wpoarwe
Tom: Oki to ide do niej
Bill: ja tesz narka
Zobaczymy się potem
Tom: o hej Olka jak tam
OLKA: spoko jakos leci a co ???
Tom: musimy pogadac
OLKA: o czym??
Tom: choc na zewnotrz
Olka: Oki
Poszli na zewnotrz Tom przytulil olke i zaczol się z niom calowac….po czym powiedział

Tom:calujesz się bardzo namiętnie
Ola: bo tak się caluje jak cie kocham
Tom: a naprawde mnie kochasz
Ola: no pewnie
Tom: a z kim chialabys spendzic swój pierwszy raz
Ola: niewiem ale mysle ze tobie bym na to pozwolila w kazdej chwili
Tom: acha to myslisz czy wiesz
Ola: wiem… a co??
Tom: bo sobie pomyślałem ze mógłbym ci zrobic dobrze sama widziałaś co Bill Z A dom wyprawiają
Ola: no wiedziałam jak chcesz bendzie mi na pewno milo jak ty będziesz to robil
Tom: to choc do lazienki tylko do której meskie czy damskiej
Ola: mogę isc do męskiej heheh
Tom: to spoko

Poszli do męskiej lazienki zamknieli się w kabinie Tom usiadl na kibielku a olka na nim zaczeli się namiętnie calowac Tom zaczol rozbierac Olke a Ona jego i doszlo do tego ze uprawaili ze sobom sex

Tom: dlaczego nosisz takie ciasne ciuchy
Olka: żeby było ci się trudniej domnie dostac heheh
Tom: bardzo cie kocham i się ciesz ze zrobiłem to z tobom
Ola: nawzajem

POTEM poszli na sale zobaczyli wszystkie pary ale niewidzieli Billa I Ady Tom zadzwonil do Billa

Tom: halo ….Bill gdzie jesteście??
Bill: niema nas heheh
Tom: no weź bez jaj gdzie się podziewacie
Bill: wybacz ale ci niepowiem
Tom; niemusisz tylko chialem ci powiedziec dzienki za wszystko i ide na chate Oki??
Bill: niema sprawy papa

A Ada z Billem byli w barklu siedzieli sobie naprawie oglondlali gwizdy i się calowali

Ada; czasem się sastanawiem czym aj zasłużyłam ze Bóg dal mi ciebiebie
Bill: niemusialas zasługiwać jestem stworzony dla ciebie chyba
Ada: jak to chyba ??
Bill: niewim tak mi się powiedzialo
Ada: jeszcze niewiedzialam tak zagranej pary jak my
Bill: ja tesz nie

I Bill przytulil ade poclaowal jom dal jej swojom bluze i poszli do domu położyli się u Billa w pokoju jak zabici a rano Tom wchodzi do Billa do pokoju bo chial mu podzinekowac za wczoraj

Tom: ej wybacz ze wszedłem….ale co tu Ada robi
Bill: spi
Tom: jak to spi a jej mama niebendzie na niom zla?
Bill: nie no jej mamma na 2 tygodnie wyjechala do polski
Tom: ale wam dobrze
Bill: a co wam nie??
Tom: no ja wlasnie w tej sprawie chialem ci podzinekowac za wczoraj skozystelm z twojej rady ale w troche inny sposób
Ada; ej misik o czym on mowi
Bill: a teki tam menskie sekrety
Tomm: hehehehhe spij lepiej bo się zaraz dowas doloncze
Bill: no tylo sprobuj to ani jeden wlos ci an glowie niezostanie
Ada: Oki zostaw go chce być mily
Tom: no wlasnie sluszna uwaga
Bill: jak tak to ja może was samych zostawie

Ada usiemcha się o Toma hehehe

Ada: no może jak chcesz
Bill: Oki tom popilnuj Ady a ja wracam za 5 min.
Tom: niemartw się zaopiekuje się niom

Tom dla żartów położył się kolo Ady

ADA: o czym pogadamy przez te 5 min.
Tom: wiesz ze jestes ladna
Ada: ej wes przestan niezgrywaj się niechem mnie kłopotów
Tom: no co ty jakie klopoty oni tesz się calowali i my im wybaczyliśmy
Ada; ale to było dawno i nieznaczny ze musimy barc z nich przykład wiem co to bol i niechem nikogo ranic
Tom: jak chcesz ale powiem ci jedno jestes bardzo ladna…
Ada: dzienki ale pilnuj leiej Olki

A z dolu zcaol Toma wolac Bill

Tom: zmaknij się zaraz przyjde!!!
Bill: to choc co ty tam robisz??
Tom: ide…
Ada: no mykaj jusz ja musze się ubarw
Tom: poptrze heheh
Ada: chialbys
Tom: no

I podeszedl do Ady obol jom ona myślała ze na pozegnainie ale on się do niej przytulil i pocalowal z jenzyczkiem bardzo namiętnie

Ada: co ty do cholery robisz odbilo ci wyjc z pokoju i nic niemow proszę
Tom: niemow nic Billowi proszę to go zaboli niechcem go zranic plis on mi duzo pomugl a ja bym to mnaial zepsoc ??
Ada: wyjc…!!!!!!!
Tom: musze się z tobom spotakc i ci pwoeidziec dlaczego to zrobiłem
ADA: wyjc.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tom poszedł do Billa na dol

Bill: ej stary co ty tam tak dlugo robiłeś??? Musisz mi pomu bo niemoge tego gowna wylonczyc
Tom: Oki jusz ci pomagam
Bill: noi to co tam robiłeś z Mojom dziewczynom??
Tom: rozmawiałem

Ada zostala w pokoju i rozmyslala nad wszystkim niewiedziala co się dzieje caly czas ktos kogos zdradzal

Bill: hej kochanie co robiłaś z Tomem on mowil ze gadaliście
Ada: eee…no gadaliśmy
Bill: sorki ale dzis o drugiej musze jechac nieiwme gdzie z jakims gostkiem do takiej mniejscowosci odebrac jakies listy zajmie mi to z jakies dobre 5 godz. Niebendziesz zla jak ciebie zostawie z Tomem???
Ada: nie no spoko

Ada zostaje sama w domu z Tomem

Ada: ej co Olka nieprzychodzi??
Tom: pojechala gdzies na dwa dni z mamom
Ada: acha
Tom: no….wienc co będziemy robic
Ada: nic musimy pogadac
Tom: a o czym??
Ada: o nas
Tom: a to z milom chenciom
Ada: proszę przestan
Tom: ale co ja robie
Ada: myślałam kiedys ze jestes inny ze kochasz tlko olke i ze nigdy bys jej niezdradzil myślałam ze jestes fajny może i jestes ale w innym sensie
Tom: ale ja jej niezdradzam kocham jom powiec mi o co ci chodzi
Ada: dlaczego mnie poclaowales i się domnie przytulałeś
Tom: to było tylko po przyjacielsku
Ada: acha dlaciebie po przyjacielsku to jest pocałunek z jenzyczkiem z dziewczynom swojego brata??
Tom: przepraszam niemogkem się oprzec
Ada: acha spoko jest mi bardzo glopio niewiem jak mam się zachowac niewiem czy powiennnam powiedziec Billom\wi czy nie
Tom: mógłbym ciebie pocałować jeszcze raz??
Ada: slocham???
Tom: wiem ze to glopio zabrzmi ale Olka niedaje mi tyle roskoszy co ty Billowi
Ada: matko jacy wy wszyscy jesteście dziwni zdardzacie się nawzajem ja nigdy nikogo niezdrzadzilam i normalnie się z tym czuje jest to po prostu niepotrzebne
Tom: jak bys wiedziała jak to boli kiedy kotos kogos zdradzi
Ada: jak wiesz o to znaczy to dlaczego sam to robisz
Tom; bo z drugiej strony jest to przyjemne
ADA; ciekawe
Tom: bo czasem potrzebujesz odmany osby ktura cie tylko tako zna nie od wewnątrz i z kurom nic cie nielonczy to jest jak taki znak pocieszenia wien mogę cie jeszcze raz pocałować??
Ada; słuchaj jak bym nieznalaa Bill pokochala bym ciebie jestes taki sam jak ona ale po prostu ja kocham jego niechialaby go zdradzac a zjednej strony bardzo chialabym spróbować to zrobic ale boje się ze on jak się dowie to cie zabije ale wiesz jaki on jest w stosunku domnie
Tom: wiem doskonale ale proszę ciebie chialem mniec zae\wsze z toboom takjakby amly romans z olkom chodze tylko aby zaspokoajc potrzeby ale proszę pomozesz mi??
Ada: ej słuchaj niewiem boje się ze Bill jak się dowie to mnie zostawi a ja tego bym niewytrzymala czasem ja tesz czuje ze potrzbuje odmiany
Tom: widzisz…..sama wiesz jak to jest …ale Bill niemusi się wale o tym dowiedziec ej wienc mogę cie chociaz na chwile pocalowac???
Ada: dobrze ale tylko na chwile
Tom: nienalegam jak niebendziesz chiala to przestan i tyle….

Tom pocałował jom leciutko w usta i przestal ona popatrzała się ze zdziwieniem na TOMA
Tom: wiesz ze to dziwne ale niechcem żeby nasz pierwszy poclaunek tak wyglondal
Ada: a co ty niby oczekujesz??
Tom: nic zobaczysz

Tom poszedł jesc jakies tam chrupki a Ada Leżała na kanapie oglondla film niezwracala na Toma uwagi….on nagle podeszedl położył się na niom i zaczol się z niom calowac ona jakby nigdy nic nawet się nieotpychala wrencz przeciwnie odwzajemniela pocałunek zaczela sama mu sciongac bluzke potem koszulke czapke i tak dalej on sciongnol z nien pare ciuchow calowali się tak z jakoms dobrom godzine bardzo namiętnie żadne z nich nieprotestowalo po godzinie przestali się calowac bo ktos zadzwonil na Toma komurke…

Tom: halo???
Bill: czesc to ja Bill jest kolo ciebie Ada bo nieodbeira telefonu niewiem co jest grane
Tom: no jest masz jom
Bill: czesc kochanie co nieodbierasz telefonu ??
Ada: niewiem gdzies mam go u ciebie w pokoju niechce mi się szukac
Bill: a co ty robisz??
Ada: a nic Tom zanudza mnie swoimi opowieściami z koncertu
Bill: jestes grzeczna
Ada: a co niewiezysz mi??
Bill: ostanio tyle się u nas dzieje ze sma niewiem co mam mysles
Ada: nie no spoko kochanie ja ciebie tylko kocham i bym ciebie niezdradzila
BILL: wiem wiem
ADA: a za ile będziesz?
Bill; za jakies 2 godz bo mi się przedłuży
Ada: ach no nie spoko jakos wytrzymam
Bill: mam ndzieje
Ada: heheh
Bill: Oki ja musze konczyc kocham ciebie pa
Ada: ja ciebie tesz kocham misu pa

Ada skończyła rozmowe z Billem…

Ada: cholera troche szkoda mi się go zrobilo ze on mnie kocha a ja go zdradzam
Tom: a jak on zadzwonil to asz mi slina w gardle stanęła a tak wogule to gdzie twój teleg\fon
Ada: pod twoimi ciuchami
Tom:acha sorki
Ada: cholera chyba zadaleko zaszliśmy
Tom: no jak uwazasz mie się podobalo
Ada: no a ja niemowie ze mi nie…
Tom: czy musze zakładać tom koszulke czy nie może mogę cie jeszcze pocałować
Ada: możesz

I znowu położyli się na uszku zaczeli się calowac zapomnieli o calym swiecie poprozberali się i się bardzo anmientnie calowali Tom się zabzrdo rozbrykal i próbował dobrze zrobic Adzie….
Pchal jej Renke w majtki

Ada: wybacz jest mi dobrze ale niechcem zadaleko z tobom zajsc mnial być tylko pocalunke a przerodzilo się to w cos znacznie większego
Tom: no nie niejstem zły masz racje mail by cpoclaunek jak niechżesz to niemusisz
Ada: musze isc do toalety
Tom: OKI wes Mojom koszulke bo się tak przeziębisz

Ada owinęła się wielkom koszulkom Toma i poszla to lazienki a Tom siedział na kanapie cieszonc się sam do siebie

Ada: jusz jestem ale ta koszulka duza a tak wogule z czego się cieszysz???
Tom: z niczego tylko się zastanawiam dlaczego chodze tyle z Olkom i niebylo mi z niom tak dobrez jak z tobom
Ada: powiedzialm kiedys Billowi ze najlepiej się osoby ze sobom czujom jak się nap[rawde kochajom widocznie jej niekochasz
Tom: usionc kolomnie ( tom przytulil ade do ciebie mocno i powiedział)
Tom: to wychodzi na to ze bardziej kocham ciebie nisz olke
Ada: niewiem co mam powiedziec jest mi bardzo glopio
Tom: niepowinno ci być glopio tylko mi niemusisz nicmowic

I tom znowu pocałował ade znowu bardzo dlugo i namiętnie się calowali kiedy Ada przerwala i powiedziala
Ada: ej słuchaj za 15 min powinien być Bill
Tom: o cholera trzeba to wszystko posprzontac nasze zeczy
Ada: tak tak tobie dobrze mowic całowałam się baaaardzo dlugo z tobom a teraz musze z Billem
Tom: hehehehe lepiej się ubieraj bo ajk on nas tak zobaczy to jusz nigdy nikogo niepocalujemy
Ada: no masz racje

Tom dal Adzie malego buziaka i zaczeli sporzontac pokuj wszytko błyszczało nagle kto s dzowni a niedawno znaleziony Telefon Ady

Ada: halo??
Bill: czesc kochanie co tam??
Ada: a spoko jakos leci kiedy będziesz
Bill: wlasnie dzwonie w tej sprawie bo menager powiedział mi ze jak chcem to mogę zotac na noc żebym jutro tyle niejechal bo musze jakies tam plytki odebrac i zebym jutro niejchal to zastane na noc to zato jutro będziemy mnieli caly wieczor dla siebie
Ada: oooo szkoda ale jak musisz
Bill: no musze przepraszam
Ada: to ja pujde do siebie
Bill: nie nie możesz spac u mnie w pokoju Tom niema nic do tego
ADA: serjo??
Bill: no tak a co chyba ze niechżesz
Ada: nie no zostane bo niechce mi się zeczy znowu przenosic
Bill: kocham ciebie
Ada: aj ciebie tesz
Bill: ja musze konczyc kolowuch snow
Ada: nawzajem

Ada opowiada wszystko Tomowi a on się cieszy jak glopi

Ada: z czego się cieszysz szkoda ze nieprzyjezdza
Tom: no dla kogo szkoda to szkoda
Ada; a co??
Tom: pamiętasz co się dzialo 15 min temu to moemy to powturzyc
Ada: pamiętam ale sama niewiem jestem glodna
Tom: usionc na uzku zrobie cos do jedzenia
Ada: dzienki jestes kochany
Tom: serjo…
Ada: no
Tom: wybacz ze zapytam ale podobaly ci się nasz poclaunki
Ada wiesz jak ty to nazywasz normalnymi poclaunkami to baaaardzo
Tom: serjo…
Ada: no

Tom zostawil jedzenie podeszedl do Ady objol jom w Pol wziol na rence i zaniosl na gore do siębie
Polozyl jom na uszku i kazkal zaczekac

Ada: ale fajny mas pokuj
Tom: a co jeszcze tu niebylas
Ada: byłam ale nie na uszku masz bardzo mienkie
Tom: dzienki eej mogę ci zrobic masarz
Ada: jeżeli umisz to tak
Tom: wybacz ze to pwiem ale musisz bluzke sciongnoc i położyć się brzuchem na uszku
Ada: dobrze panie masażysto

Tom sciongnol jej koszulke ona położyła się brzuchem na uszku a on usiadl na niej i zaczol jom calowac po plecach poczym rozpiol jej Stanik ona była bardzo zadowolona gdy nagle obrucila się i zaczela się z nim calowac on jom macal ona tak chiala nic jej nieprzeszkadzalo zaczeli się kochac poczym zasneli w Toma uszku kiedy Tom się obudzil to Ady jusz niebylo u niego w pokoju wienc zaczol krzyczec na caly dom

Tom: Ada Ada gdzie jestes????????
Ada: jestem na dole niedrzyj się pszyszla Ola
TOM: co Olka??

Kiedy tom dowiedział się ze przyszla Olka wpadl w panike bo myślał ze ona o wszytkim wie ale ona o niczym niewiedziala tom zeszedł na dol i zobaczyl dziewczyny siedzące i pijonce herbate

Olka: o czesc kochanie jusz wstałeś

I Olka przytulila Toma do siebie a tom z drugiej strony strzelal smieszne minki do Ady tom pocałował na powietanie olke i podeszedl do Ady przytulil jom i poclaowal niechcący w usta

Olka: ej wybaczcie ale od kiedy w

xniekonczacasieopowiescx 14/01/2008 18:49:40 [Powrót] Komentuj



A i miałam jeszcze wczoraj ten sam szablon! :P
Kayumi 31/01/2008 10:53:42
| brak www IP: 83.5.10.38

Ale długie opko ufff,ale jest spoko.!Poinformuj mnie jak bedzie nowa notka!
Kayumi 31/01/2008 10:52:20
| brak www IP: 83.5.10.38









| Szablon wykonała Kara dla blog4u.pl |

Strona Główna



Księga

Ksiega Gości

Dodaj do Księgi
0
Miłość i zdrada u Kaulitzów!




Ja



Dodaj do Ulubionych






Archiwum

2008
Styczeń



Ulubieni




Linki